Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel

Cel - groszek z garażem!

offlinedagunia blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
94465 odwiedzin | wpisów: 232, komentarzy: 301, obserwuje: 41

Już mieszkamy :-)

autor: dagunia blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witam po dłuższej nieobecności! Mieszkamy w groszku od 28 października, ale ciężko tu o Internet :-) Na razie, póki nie będzie innej możliwości, będę korzystała z mobilnego, ale wiadomo jak to jest... ma limity :-( 

Mieszka się super! W koncu przestrzeń! I piękny widok z okna:-) I z psem nie trzeba schodzić z trzeciego piętra:-) Jeszcze wprawdzie nie mamy drzwi wewnętrznych, ale radzimy sobie z Baśką. Nie dochodzi do kominka i nie interesuje się aparaturą w kotlowni. Drzwi są zamówione, powinny być koło połowy grudnia. 

Jeśli chodzi o ogrzewanie kominkiem z płaszczem wodnym.... ktoś mnie ostrzegał, że będę miała kotłownię w salonie. Jestem jednak bardzo zadowolona. Odpalamy kominek ok. 17. Robimy dwa wsady do 24.00, potem Tedi doklada jeszcze raz w nocy i to wystarcza do 17.00 kolejnego dnia. W domu jest naprawdę ciepło. Palenie w kominku jest dla mnie przyjemnością. Codziennie czyścimy szybkę i cieszymy się widokiem płomieni:P

Dziewczyny zadowolone są, że mają własne pokoje. My też, bo odpoczywamy od nich. Nasza sypialnia na razie stoi pusta, ale nie wiem, czy w ogóle będę tam spać - przyzwyczaiłam się do spania w salonie, przy telewizji. 

Na początku listopada Tedi wraz ze swoim tatą ocieplili dach. Jesteśmy wdzięczni, że przyjechał do nas specjalnie po to, by pomóc w ocieplaniu. 

No i strzeliliśmy sobie na razie betonowy podjazd do garażu, w następnym roku mam nadzieję, że będzie kostka.

W kuchni mam na razie stare meble, bo były inne priorytety. Byle przeżyć:-) 

W końcu przywieziono nam kilka drzewek kupionych w czerwcu i wrześniu. Dwa tygodnie temu wkopaliśmy je. W tym tygodniu porobię zdjęcia i wrzucę na bloga. 

Jest super!!!

 

 


Aby dodać komentarz musisz się zalogować - logowanie

Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się - rejestracja